Tektura Boho – nietypowe miejsce na ślub w Łodzi

Miasto do którego lubi się wracać, zawsze można trafić na jakąś wystawę, a po niej wskoczyć do afrykańskiej restauracji na OFFie. Tym razem Łódź odwiedziliśmy z okazji ślubu świetnych ludzi, którzy wybrali sobie takie miejsce, że bardziej Łódzko się chyba nie dało. Mocno industrialne, między starymi fabrykami, a w środku prawdziwe Polish Jungle, do tego jedzenie takie, że jadło się oczami, bo nie dało się spróbować wszystkiego (a my dość wybredni w kwestii smaku jesteśmy), czuliśmy się totalnie na miejscu. Jeśli więc szukacie nietypowego miejsca na swój ślub w Łodzi, musicie odwiedzić Tekturę Boho!

Industrialna przestrzeń na wesele w Łodzi

Przestrzenie pofabryczne w Łodzi są piękne jak nigdzie indziej. Ciężko więc o bardziej Łódzką przestrzeń na ślub i wesele jak właśnie Tektura Boho. Nieprzychylny stereotyp Łodzi, jako szarego, brudnego i brzydkiego miasta nas trochę dziwi, bo Łódź kochamy, przede wszystkim za to jak wygląda i tak toczy się tam życie. Jest to trochę oderwane miasto od reszty Polski. Więc tak podziwiając uroki Łodzi jechaliśmy do kamienicy naszej pary. Jeszcze wtedy nie znaliśmy Mateusza ale pomogło nam przy tym niepodłączone żelazko do deski, a potem niepodłączona deska do prądu. Także przed ślubem 2 godziny towarzyszyliśmy Mu przy prasowaniu topu Kasi, która w tym czasie goniła między drogeriami- bo czasami tak bywa, że jednak w dzień ślubu wszystko się obraca 180 stopni. Potem, gdy już wróciła wszystko jakby poleciało samo swoim rytmem. Było mnóstwo zachwytów (szczególnie z naszej strony), 10 minutowa sesja między życzeniami, a pierwszym tańcem, słodki stół o którym śnimy po nocy, a przede wszystkim świetnej zabawy przy fenomenalnej muzyce i wartościowych rozmów do nocy.

Tak powstał materiał symetryczny i pełen centralnych kadrów, z nieprzeciętnego ślubu, w nieprzeciętnym miejscu jakim jest Tektura Boho.

 

Miejsce: Tektura Boho
Ręcznie plisowana spódnica:
Natalia Siebuła
Buty: Bałagan Studio
Florystka: Floral Deco
DJ: Andrzej Ornaf