Dobrze było wpaść do nich parę dni przed ślubem na krótką sesję. Dobrze też było wpaść do nich po ślubie, aby oddać im zdjęcia i zobaczyć reakcje na żywo. Dobrze było też spotkać się z Nimi ostatnio na naszym wernisażu. Bo to wspaniali ludzie, dzięki którym chce nam się coraz więcej i bardziej. Będą zawsze się nam dobrze kojarzyć, bo wszystko jakoś się tam związało, połączyło, bo ŻYJĄ ŻYCIE i cieszymy się, że mogliśmy trochę naszą pracą je ubarwić.

Nigdy nie widzieliśmy żadnej osoby która tak się cieszyła od samego rana, że dziś wychodzi za mąż. Sam ślub plenerowy, jak i wesele odbyło się w naszym ukochanym Kotulińskiego 6. Był nasz ulubiony DJ TEDDYBEAR, mnóstwo rozmarynu który jak wiecie, lub jeszcze nie, symbolizuje przyjaźń i wierność. No i był deszcz! A zawsze marzyliśmy o ślubie w deszczu. Więc co by tu mogło się nie zgrać?
Kochani nasi Agnieszka i Łukasz!

Miejsce: Kotulińskiego 6
DJ: Teddybear
Bukiet: Wietrzne Pole
Suknia: White Roses
Biżuteria: W.Kruk