Sesja ciążowa Pustynia Błędowska

Już chyba na dobre poszerzyliśmy działania fotograficzne, bo poza ślubami i podróżami, całkiem gładko staliśmy się także fotografami rodzinnymi. Broniliśmy się przed tym długo, zawsze zdjęcia ciążowe kojarzyły nam się chyba jeszcze bardziej niefortunnie niż typowe ślubne. Z naszymi parami po ślubach widujemy się częściej niż przed, a najlepszym przykładem na to są właśnie Kinga i Dawid, którzy jak to ujęli wymyślają wciąż kolejne tematy na sesję, żeby mieć powód się z nami spotkać. A my się cieszymy się się z tego bardziej niż myśleliśmy, bo zazwyczaj jest dużo śmiechu i wciąż te zachwyty, że teraz jesteście w trójkę i ta kulka w brzuchu żyje! I pytania jak to teraz jest, odliczanie i ekscytacja.
Więc mimo, że wciąż nie wymyśliliśmy ładniejszej nazwy niż sesja ciążowa lub sesja (ugh) brzuszkowa, publikujemy kolejne zdjęcia z sesji rodzinnej. A takie sesje lubimy robić w plenerze, nie pozować, śmiać się, robić głupie rzeczy, bo pomiędzy zawsze są naturalne reakcje, które łapać lubimy bardzo!
A Pustynia Błędowska, niedaleko Krakowa, jest magicznym miejscem które przyciąga do siebie najpiękniejsze światło i niebo. Za każdym razem nie możemy wyjść z zachwytu, raz trafiliśmy na burzę przed którą niebo szalało, potem na niemożliwy zachód słońca, więc najchętniej robilibyśmy zdjęcia w takich warunkach codziennie.